Od rana zamieszanie. Rodzina na obiad przychodzi, a ja tylko czekam, aż wybędzie gdzieś mój brat by "pożyczyć" jego gitarę. Taak.
Moje życie szybko upływa, a ja nie mogę nadążyć. Wciąż brakuje mi czasu. Staram się, ale ogarnia mnie lenistwo. Chcę robić to, co lubię, ale zawsze pozostaje szkoła. Dochodzę do wniosku, że powinnyśmy sami wybierać sobie przedmioty, których chcemy się uczyć.
Ja muszę grać na gitarze. Mam wielkie ambicje. Zespół, kontrakt, trasa koncertowa, fani <-- to moje życie. Tak siebie widzę. Na 100% nie chcę wylądować w sklepie spożywczym ani w jakimś biurze. Ja nie jestem z tych ludzi. Ja potrzebuję robić to, co kocham. A prawda jest taka, że kocham muzykę i jestem gotowa poświęcić jej całe życie.
To ironia, bo nikt mi nie wierzy. Ale już dawno przestałam o to dbać. Liczy się to, czy ja wierzę (no i oczywiście wierzą też osoby, które chcą tworzyć ze mną ten zespół

)
Życie to taka mała igraszka. I ten, kto powiedział, że życie jest brutalne i nie fair musiał być głupi. Życie jest takie, jakie było i 1000 lat temu, to ludzie się zmieniają i to tylko ludzie wpływają na bieg życia. To LUDZIE są brutalni i nie fair.
--
Jeśli potrafisz śmiać się z siebie - to najlepszy dowód, ze masz poczucie humoru.
--
who's scruffy-looking?
Hi
What's up?
--
You've got really imposing pictures :]
Watch dla Ciebie będzie
--
An illusion of one person is an illness.
An illusion of many people is religion.
--
Be my 100,000th page view and WIN!
--------
Collab account: ~theseconddarkness =]
Previous PageNext Page